Czym jest workforce planning?
Workforce planning, czyli planowanie zatrudnienia, to proces ustalania, ilu ludzi i z jakimi kompetencjami firma potrzebuje, w których lokalizacjach i na kiedy, a następnie domykania różnicy między tą odpowiedzią a stanem faktycznym. To pomost między planem biznesowym a planem rekrutacji, i załamuje się zawsze, gdy oba piszą różne osoby, które nigdy nie porównują notatek.
To nie to samo co budżet etatów. Budżet jest liczbą, którą zatwierdza finanse; workforce planning to rozumowanie, które powinno tę liczbę wytworzyć. Test jest prosty: jeśli potrafisz wyjaśnić, dlaczego odpowiedź brzmi czternaście osób, a nie jedenaście, i co się psuje przy jedenastu, to planujesz. Jeśli liczba powstała jako „rok temu plus dziesięć procent”, to budżetujesz.
Najwięcej wartości siedzi w trzecim kroku. Analiza podaży i popytu to praca na danych, którą wykona każdy kompetentny analityk. Natomiast decyzja, które luki domykać, w jakiej kolejności i za jakie pieniądze, przesądza o wszystkim dalej.
Planowanie operacyjne obejmuje najbliższe cztery kwartały i pracuje na konkretach: te role, te zatwierdzone wnioski rekrutacyjne, taki czas obsadzenia wakatu, taki budżet. Planowanie strategiczne obejmuje rok do trzech i pracuje na kompetencjach zamiast na nazwach stanowisk, bo nazwy zdążą się zmienić. Firmy robiące tylko pierwsze żyją w trybie reakcji; firmy robiące tylko drugie produkują dokumenty, z których nikt nie korzysta.
Na polskim rynku dochodzi jeszcze jedna zmienna, którą warto policzyć osobno: udział pracowników z zagranicy i związane z nim terminy legalizacji pobytu i pracy. To nie jest kwestia HR-owej ciekawostki, tylko realny czas dostępności osoby na stanowisku, który trzeba wstawić do harmonogramu.
Połowa ćwiczenia dotycząca podaży wychodzi wprost z analityki HR w PeopleForce. Raport stanu zatrudnienia trzyma daty zatrudnienia i zakończenia współpracy obok poziomu stanowiska, samego stanowiska, działu, dywizji, lokalizacji i przełożonego, więc liczby tniesz dowolnym z tych wymiarów zamiast składać tabelę przestawną co kwartał. Te same dane w czasie dają linię trendu, a odejścia są dostępne na poziomie konkretnej kartoteki, a nie tylko jako jedna liczba dla całej firmy, co dopiero umożliwia analizę w podziale na staż.
Po stronie kompetencji profil stanowiska trzyma wymagania z jawnym poziomem, a profil pracownika faktyczne poziomy na tej samej czterostopniowej skali, więc luka ilościowa i luka kompetencyjna są widocznie różnymi rzeczami, a nie jedną rozmytą liczbą. Kiedy luka zamienia się w rekrutację, wniosek o wakat w Recruit niesie widełki płacowe, poziom stanowiska, lokalizację i podmiot prawny przez całą ścieżkę akceptacji. Dzięki temu plan i realny wniosek zostają ze sobą związane, zamiast rozjeżdżać się w dwóch osobnych arkuszach.
Od Core HR po zaawansowaną analitykę HR — zobacz, jak PeopleForce pomaga zespołom automatyzować procesy i oszczędzać nawet 80 godzin miesięcznie.