Wypowiedzenie umowy przez pracownika to zakończenie zatrudnienia z jego inicjatywy, skuteczne z chwilą złożenia oświadczenia.
Wypowiedzenie umowy przez pracownika to zakończenie zatrudnienia z jego inicjatywy. Jest to oświadczenie jednostronne: skutkuje dlatego, że pracownik je złożył, a nie dlatego, że pracodawca je przyjął. Uprzejme zdanie o przyjęciu wypowiedzenia jest więc mylące, a próba zatrzymania kogoś przez odmowę przyjęcia pisma nie jest pozycją negocjacyjną, tylko błędem.
Działa to w obie strony. Cofnięcie złożonego wypowiedzenia wymaga zgody pracodawcy, więc pismo napisane w złości nie znika samo. Obie strony mogą natomiast uzgodnić wcześniejszą datę rozstania, i to uzgodnienie warto mieć na piśmie.
Skala jest identyczna jak przy wypowiedzeniu przez pracodawcę: dwa tygodnie przy stażu krótszym niż sześć miesięcy, miesiąc po sześciu miesiącach i trzy miesiące po trzech latach u tego samego pracodawcy. Pracownik nie musi wskazywać przyczyny, i to jest różnica, która często umyka: obowiązek uzasadnienia ciąży tylko na pracodawcy.
Forma jest pisemna, więc wiadomość na czacie nie załatwia sprawy, choć w praktyce to właśnie tam pada pierwsza informacja. Reguła robocza jest prosta: niezależnie od kanału, którym ktoś to zgłosił, poproś o pismo we właściwej formie i potwierdź jego otrzymanie tego samego dnia. Na koniec pozostaje świadectwo pracy, które wydaje się w terminie ustawowym, a nie wtedy, gdy ktoś się o nie upomni.
Odruch podbicia stawki jest silny, a skuteczność słaba. Pieniądze rzadko są całym powodem, więc podwyżka załatwia problem zgłoszony i zostawia ten prawdziwy, którym zwykle jest przełożony, zakres roli albo brak kolejnego kroku. Osoba, która przyjęła kontrofertę, i tak często odchodzi w ciągu roku, a reszta zespołu zdążyła się dowiedzieć, że wypowiedzenie to najszybsza droga do przeglądu wynagrodzeń.
Wyjątki istnieją i warto je nazwać uczciwie: osoba realnie niedopłacona względem rynku albo rola, którą firma i tak planowała zmienić. Wtedy naprawa jest prawdziwa, a wypowiedzenie było tylko momentem, w którym sprawa wyszła na wierzch. W pozostałych przypadkach lepszym użytkiem z tej rozmowy jest dowiedzenie się dlaczego, żeby kolejna osoba nie odeszła z tego samego powodu.
Kodeks pracy daje temu wprost drogę prawną. Pracownik może rozwiązać umowę bez wypowiedzenia, jeśli pracodawca dopuścił się ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków wobec niego, a wtedy przysługuje mu odszkodowanie w wysokości wynagrodzenia za okres wypowiedzenia. Ta sama ścieżka obejmuje sytuację, w której orzeczenie lekarskie stwierdzi szkodliwy wpływ pracy na zdrowie, a pracodawca nie przeniesie pracownika do innej pracy. Oświadczenie wymaga formy pisemnej ze wskazaniem przyczyny i mieści się w tym samym miesięcznym terminie co tryb dyscyplinarny po stronie pracodawcy.
Menedżerska wersja tego samego to cicha rozmowa w stylu złóż wypowiedzenie albo cię zwolnimy. Wygląda czyściej niż rozwiązanie umowy przez pracodawcę i nie jest: zamienia bronioną decyzję z udokumentowaną przyczyną w odejście, którego firma nie potrafi wytłumaczyć, i zostawia drugiej stronie roszczenie. Jeśli decyzja należy do firmy, dokument powinien to mówić.
Dobrze poprowadzone odejście jest aktywem rekrutacyjnym. Osoby zatrudnione ponownie szybciej wchodzą w pełną wydajność, taniej się je pozyskuje i znają już produkt, a ludzie, którzy odeszli po dobremu, polecają kandydatów latami. Ostatnie dwa tygodnie decydują, którą wersję dostaniesz, i są najtańszymi dwoma tygodniami pracy nad marką pracodawcy, jakie masz.
W praktyce sprowadza się to do decyzji o ponownym zatrudnieniu podjętej od razu, kiedy przełożony jeszcze pamięta, a nie odtwarzanej po trzech latach z pustego pola.
Rozstanie zapisuje się według tych samych kontrolowanych list co każde inne, więc odejście z inicjatywy pracownika trafia pod własny typ i przyczynę zamiast lądować jako odejście bez wyjaśnienia, i jest osobno widoczne w raporcie Termination breakdown. Ostatni dzień zatrudnienia i ostatni dzień w biurze to osobne pola, co przydaje się, gdy ktoś wykorzystuje zaległy urlop na końcu okresu wypowiedzenia. Podwładnych można przepiąć do wskazanej osoby od daty rozstania, a formularz nie pozwoli przypiąć workflow offboardingowego do kogoś bez przełożonego.
Offboarding biegnie od tej daty. Workflow niesie zadania przekazania obowiązków, zwrot sprzętu, listę dostępów i rozmowę końcową, każde z właścicielem i terminem, i działa dalej nawet wtedy, gdy pozostałe otwarte zadania tej osoby zostaną anulowane. W dniu rozstania konto jest dezaktywowane, dostępy i tokeny integracji odbierane, a użytkownik usuwany z Google Workspace, jeśli ta integracja jest włączona.
Dwie rzeczy charakterystyczne dla odejść dobrowolnych. Oznaczenie kogoś jako możliwego do ponownego zatrudnienia automatycznie tworzy kandydata w PeopleRecruit, z imieniem i nazwiskiem, prywatnym adresem e-mail, stanowiskiem i danymi kontaktowymi, więc baza absolwentów firmy buduje się sama, a nie w cudzym arkuszu. A w kontach z modułem zgodności proces rozstania generuje inny dokument zależnie od trybu, więc wypowiedzenie złożone przez pracownika i decyzja pracodawcy nie powstają z tego samego wzoru.
Od Core HR po zaawansowaną analitykę HR — zobacz, jak PeopleForce pomaga zespołom automatyzować procesy i oszczędzać nawet 80 godzin miesięcznie.