Czym jest upskilling?
Upskilling to zaplanowane poszerzanie kompetencji, które pracownik już ma, tak aby wykonywał swoją obecną pracę na wyższym poziomie albo przejął zadania pokrewne. Stanowisko pozostaje to samo; zmienia się głębokość, zakres i skala problemów, które można tej osobie powierzyć.
Najszybszy sposób na odróżnienie upskillingu od reskillingu to pytanie, co dzieje się ze stanowiskiem. Konsultant wsparcia, który nauczył się SQL i przestał eskalować pytania o dane, przeszedł upskilling. Ten sam konsultant, który na stałe przechodzi do analityki, przeszedł reskilling. Oba kierunki zamykają lukę kompetencyjną, ale różnią się kosztem, czasem i ryzykiem.
W Polsce podnoszenie kwalifikacji zawodowych z inicjatywy pracodawcy albo za jego zgodą jest uregulowane w Kodeksie pracy i wiąże się z konkretnymi uprawnieniami pracownika. Należą do nich urlop szkoleniowy oraz zwolnienie z całości lub części dnia pracy na obowiązkowe zajęcia, w obu przypadkach z zachowaniem prawa do wynagrodzenia. Pracodawca może dodatkowo pokryć czesne, przejazdy, zakwaterowanie i podręczniki, choć nie ma takiego obowiązku.
Drugą stroną tej samej monety jest umowa lojalnościowa. Jeśli pracodawca finansuje kosztowne szkolenie, może zobowiązać pracownika do pozostania w firmie przez określony czas — nie dłużej niż trzy lata od zakończenia nauki. Bez umowy zawartej na piśmie przed rozpoczęciem szkolenia odzyskanie proporcjonalnej części kosztów jest w praktyce bardzo trudne.
Warto też pamiętać o Krajowym Funduszu Szkoleniowym. Środki KFS pokrywają większość kosztów kształcenia ustawicznego pracowników — w mikroprzedsiębiorstwach całość, w pozostałych firmach przeważającą część — a wnioski składa się do powiatowego urzędu pracy w ogłaszanych naborach. Limity i priorytety zmieniają się co roku, więc budżet szkoleniowy warto planować pod kalendarz naborów, a nie odwrotnie.
Program złożony z tego, co akurat sprzedają dostawcy szkoleń, daje certyfikaty zamiast kompetencji. Kolejność, która działa, jest odwrotna: zdefiniować wymagania każdej roli, zmierzyć to, co ludzie faktycznie potrafią, i kupować wyłącznie różnicę. Pierwszą połowę daje mapowanie kompetencji, drugą — analiza potrzeb szkoleniowych.
Żeby ta luka nadawała się do pracy, potrzebne są trzy rzeczy:
Każdy format kupuje coś innego, a najczęstszym błędem jest używanie jednego do wszystkiego.
Większość z nich zatrzymuje się z powodów, które nie mają nic wspólnego z samym szkoleniem:
Kompetencja zbudowana wewnątrz jest niemal zawsze tańsza niż rekrutacja z zewnątrz, gdy policzy się pełny koszt wakatu: wydatki rekrutacyjne, tygodnie pustego stanowiska i czas dojścia nowej osoby do pełnej wydajności. Upskilling chroni też wiedzę organizacji, ponieważ osoba zdobywająca nową kompetencję zna już waszych klientów, systemy i historię decyzji. Tej przewagi nie widać na fakturze za szkolenie i widać ją pół roku później.
W PeopleForce kompetencje są zapisane w profilu pracownika z jawnym poziomem, a nie jako dowolne tagi: interested, basic, proficient albo expert. Współpracownicy mogą potwierdzić daną kompetencję, przez co trudniej zawyżyć samoocenę. Ta sama czterostopniowa skala służy w profilu stanowiska do opisu wymagań roli, więc dystans między „potrzebne” a „posiadane” trzyma system, a nie osoba ręcznie prowadząca arkusz.
Dalej moduł Perform zamienia te luki w zobowiązania: cele z właścicielem i terminem, cykle ocen, które do nich wracają, oraz regularne spotkania jeden na jeden, na których o postępie rozmawia się wtedy, gdy można go jeszcze skorygować. Materiały referencyjne, instrukcje wewnętrzne i notatki ze szkoleń mieszkają w bazie wiedzy Desk — z historią wersji i regułami dostępu, dzięki którym każdy zespół widzi dokładnie te artykuły, które go dotyczą.
Od Core HR po zaawansowaną analitykę HR — zobacz, jak PeopleForce pomaga zespołom automatyzować procesy i oszczędzać nawet 80 godzin miesięcznie.